Wiedzieć więcej
medytacja
Słowo „medytacja” pochodzi od greckiego myo, co znaczy „zamknij oczy” (ale: otwórz serce). Wielu ludziom się wydaje, że nie potrafią medytować, że medytacja nie jest dla nich albo że wymaga od nich czegoś szczególnego. Tymczasem medytować potrafi każdy, bo to należy do ludzkiej natury. To nic specjalnego, ale działa. Wszystko, czego trzeba – być w pełni obecnym w danej chwili.
(Bert Hellinger)
Nie potrafimy powiedzieć, kiedy ludzie zaczęli medytować. Wielu nauczycieli medytacji twierdzi, że stan medytacji to naturalna kondycja naszego umysłu i należy poszukiwać odpowiedzi na pytanie, kiedy medytować przestaliśmy. Dla nich techniki medytacyjne są raczej przypominaniem sobie wiedzy, którą posiadali starożytni. Stąd medytacja jako narzędzie praktyk, najczęściej religijnych, rozwijała się niezależnie w różnych kulturach jako część większych systemów, służących rozwojowi świadomości lub poznaniu siebie i świata. Oczywiście migracje ludzkości, również na skalę międzykontynentalną, prowadziły do mieszania się metod, symboliki, a nawet celów, którym medytacja miałaby służyć. Dobrym przykładem jest tu pochód buddyzmu, który powstał i rozwijał się w Indiach, by następnie rozpowszechnić się w innych krajach azjatyckich, w każdym inkorporując metody stosowane przez lokalne systemy bądź wzbogacając lokalne zasoby. Stąd mnogość „metod” medytacji.
Czym zatem jest medytacja? Techniką pozwalającą na poznanie samego siebie. Medytując, stopniowo poznajemy własne emocje, wraz z ich źródłami. Uczymy się akceptacji, która wraz ze zrozumieniem pozwala na uwolnienie się od obciążeń, z którymi na co dzień żyjemy. W efekcie lepiej rozumiemy siebie i świat, w którym funkcjonujemy.
ŚCIEŻKI MEDYTACYJNE
Medytuje umysł. Pozycja ciała ma sprzyjać wejściu umysłu w stan medytacji. Ludzie mają różną konstrukcję fizyczną, stąd trudno o jedną pozycję korzystną dla wszystkich. Medytacja może być statyczna w pozycji siedzącej, stojącej lub też leżącej. Może odbywać się w ruchu, ściśle zdefiniowanym lub podczas wykonywania codziennej pracy. Poszczególne systemy proponują swój zestaw technik. Jeżeli jednak podejmiemy medytację pod nadzorem dwóch uczniów jednego mistrza, to poza stroną techniczną doświadczymy różnych doznań.
ILE UMYSŁÓW, TYLE METOD
Opisane różnice są jedynie próbą wprowadzenia systematyki. Medytuje umysł, a zatem jest tyle metod, ile medytujących umysłów i taki lub inny system jest jedynie wskazówką dla początkującego. Sidartha Gautama, zwany Buddą Shakjamunim, założyciel buddyzmu, twierdził, że istnieje 84 000 bram dharmy (wiedzy), czyli symbolicznie bardzo wiele metod, z których jedna jest właściwa dla każdego medytującego na danym etapie praktyki.
PODRÓŻ DO WNĘTRZA
Należy doświadczyć najbardziej fascynującej podróży – podróży w głąb siebie. Tylko tak możemy dowiedzieć się, czym jest medytacja. Bo jest ona próbą osiągnięcia wglądu w to, co wewnętrzne, niekoniecznie ukryte, jedynie wewnątrz otoczenia opisanego wrażeniami i emocjami. To obserwacja emocji wywołanych procesami następującymi w powiązaniu lub niezależnie od otoczenia w danym momencie. Wymaga to wyłączenia się na czas medytacji z życia otoczenia.
WE WŁASNYM TEMPIE
Funkcjonujemy w oparciu na relacjach z otoczeniem. Tak długo, jak stopień dyskomfortu, wynikający z tych relacji, jest akceptowany przez jednostkę, nie ma powodu do wprowadzania zmian w obszarze zwanym umysłem, jak i w jego otoczeniu.
ŚWIADOME REAKCJE
Medytacja nie powoduje ustania reakcji emocjonalnych. Powoduje natomiast ich rozpoznanie, wraz z prawdziwymi przyczynami, które je wywołują. Pozwala na pełną akceptację tych zjawisk, a co za tym idzie siebie w poczuciu zrozumienia i wewnętrznej harmonii. Oczywiście wzrost samoświadomości, objęcie sferą świadomą zjawisk „ukrytych” wcześniej w nieświadomości powoduje wzrost głębi i ilości przeżyć, jednak oddalenie wewnętrznych niepokojów związane z wyciszeniem i porozumienie ze sobą co do wartości własnych emocji pozwala na cieszenie się tym, co w nas właśnie w danej chwili zachodzi.
Wyprawa w głąb siebie: wprowadzenie do medytacji
